Artur Woliński, założyciel Newserii: w tym roku otworzymy przynajmniej jeden nowy serwis

Z Arturem Wolińskim rozmawiamy o planach jego firmy, zapotrzebowaniu mediów na treści agencyjne i rozwojem rynku reklam wideo.


Świat mediów a nawet szerzej: świat komunikacji podlega dynamicznym zmianom. Chociaż fundament w swojej istocie się nie zmienił, to z pewnością ekosystem społeczny jest pod silnym wpływem kultury mobilnego życia oraz łatwości generowania i dystrybucji treści. Portale internetowe w sposób widoczny gołym okiem przystosowują się do rosnącej roli multimediów. Jak w tej sytuacji rysuje się przestrzeń zagospodarowana dotychczas przez agencje informacyjne? Czy zmienia się ich rola, funkcjonowanie, modus operandi?

 

To właśnie dostrzeżona przez nas rosnąca rola multimediów stała się podstawą do stworzenia koncepcji agencji, która będzie odpowiadać na zmieniające się zapotrzebowanie rynku. Gdy powstawała Newseria, nie było na rynku podmiotu o takim charakterze, choć 5 lat temu było już wyraźnie widać zapotrzebowanie mediów na agencyjne treści multimedialne. Było to związanie z rozwojem mediów internetowych i potrzebą konsumowania treści wideo. Poza tym rynek reklamowy oczekiwał od tych serwisów, że pojawią się w nich tego typu treści. Były one kolejnym narzędziem dla portali internetowych do zwiększenia przychodów, a co za tym idzie – do dalszego rozwoju. Obok tego trendu nie mogły przejść obojętnie także telewizja, prasa i stacje radiowe. Musiały one na nowo zdefiniować swoją rolę i pozycję w zmieniającym się świecie.

 

Wszystkie te potrzeby stanęły u podstaw naszego biznesu. Z biegiem lat media zaczęły bardziej intensywnie rozwijać swoje działy multimedialne. Nie zmniejszyło to jednak zapotrzebowanie na treści agencyjne, a dla nas stało się wyraźnym bodźcem do tworzenia sekcji tematycznych i rozwoju nowych funkcjonalności.

 

Oczywiście na rynku pojawiło się kilka nowych podmiotów agencyjnych próbujących tworzyć treści multimedialny dla mediów. Większości z nich nie udało się jednak spełnić wysokich wymagań rynku medialnego, który oczekuje merytorycznych, sprawdzonych, rzetelnych i wysokiej jakości treści.

 

Kolejnym tematem, który budzi dyskusje, to łączenie misji komercyjnej z informacyjną. Do tej pory świetnie sprawdzał się podział na redakcję i dział reklamy. PR-owcy kontaktowali się z redakcjami, a dział marketingu analizował oferty reklamowe i wszyscy byli zadowoleni. Dziennikarze, reklamowcy i na końcu klient. Od paru lat nasilał się trend publikacji partnerskich. Dziś w zasadzie żadna redakcja nie ogranicza dostępu firm do publikowania treści komercyjnych, które mają zresztą wiele zalet, bo dają pełną kontrolę nad przekazem. Czy tak już dalej będzie? Zgadzasz się z tymi zmianami? O czym warto pamiętać?

 

Zawsze rynek warunkuje sukces każdej formy działania. I tak samo jest w przypadku newsów. Niezależnie od tego, czy wynikają one ze współpracy redakcyjnej czy z komercyjnej, są oceniane na podstawie jakości i użyteczności kontentowej. Przecież każdego dnia dziennikarze otrzymują setki informacji prasowych od firm i agencji PR. Często stają się one inspiracją do przygotowania artykułów dziennikarskich, nawet jeśli są to informacje marketingowe. Po prostu działa tu zasada „content is king”.

 

A jak na tle tego wszystkiego rozwija się Newseria? Co będzie się działo w zbliżającym roku? A za pięć lat?

 

Jesteśmy przekonani, że ten model działania będzie atrakcyjny dla naszych odbiorców jeszcze przez długi czas. Będzie to związane przede wszystkim z dynamicznym rozwojem reklamy wideo, która według PwC do 2020 roku będzie najszybciej rosnącym segmentem reklamy. Jej wzrost prognozowany jest na poziomie 32 proc. To będzie napędzać rozwój treści multimedialnych.

 

Dzisiaj, jako lider na tym rynku, widzimy potrzebę rozwijania kolejnych sekcji tematycznych. Mogę zdradzić, że tym roku powstanie przynajmniej jeden nowy serwis. Planujemy też intensyfikację działalności produkcyjnej, ponieważ agencja informacyjna Newseria to także dostawca specjalistycznych programów telewizyjnych produkowanych przy współpracy z różnymi instytucjami i firmami. Mamy też dużo pomysłów, których na tym etapie nie chcemy ujawniać. Oczywiście na bieżąco śledzimy trendy dotyczące rynku multimedialnego, żeby zawsze być o krok przed zmianami. Dodam, że rozmawiamy także z podmiotami zainteresowanymi zaangażowaniem finansowym w rozwój Newserii. Ich propozycje są przedmiotem naszej szczegółowej analizy. Niewykluczone, że do końca roku podejmiemy decyzję, czy związać się z którymś z nich. Z pewnością ich zainteresowanie świadczy o atrakcyjności i dużym potencjale tego rynku.

 

Rozmawiał

Michał Szapiro

MS